Przetrenowanie czy mnie również może dotknąć?

 sylwetka-sportowiec-8922114

 

 

Dawno, dawno temu żyłam w przeświadczeniu że przetrenowanie to dolegliwość sportowców. Byłam przekonana, że nie może dotknąć kogoś kto swoje treningi traktuje jako hobby, pasję. No tak tylko gdzie jest granica hobby?

Otóż to wielu z Nas choć może nie zdawać sobie z tego sprawy ćwiczy jak prawdziwi sportowcy (chodzi mi oczywiście tylko i wyłącznie o intensywność treningów). Bo jak inaczej nazwać 6-7 treningów w tygodniu? Wiem, że niektórzy z Was potrafią ćwiczyć dwa razy dziennie mając nadzieję na przyspieszenie efektów ciężkiej pracy…

I niestety nie tędy droga…opowiem Wam w skrócie czym jest przetrenowanie, jakie symptomy pomogą nam je zdiagnozować i jak sobie z nim poradzić.

Ok aby nie zanudzać Was długimi definicjami powiedzmy sobie najprościej. Przetrenowanie możemy rozumieć jako zbyt dużą ilość treningów (zbyt intensywnych) w stosunku do zbyt krótkiego czasu odpoczynku. Przyczynić do niego może się oczywiście nieodpowiednia dieta, za mało snu, zmiana strefy czasowej, stres, sytuacja ekonomiczna itd.

Narażone są również osoby podejmujące wysiłek po przebytej chorobie. I przede wszystkim treningi niedostosowane do naszych możliwości!

Zdaję sobie sprawę, że wszystkie hasła w klubach mówią : przekraczaj swoje granice, ból jest częścią treningu itd. Ok ale bez przesady! Jeśli widzisz, że ledwo dychasz masz wrażenie że zaraz zwymiotujesz lub zemdlejesz rozwieję Twoje wątpliwości- NIE to nie jest dobry trening:)

Rodzaj, przebieg i objawy mogą się różnić jest to sprawa bardzo indywidualna. Musimy pamiętać,że występują dwa rodzaje przetrenowania : krótkotrwałe i długotrwałe.

Pierwsze może wystąpić już po 3 tygodniach intensywnych treningów (wówczas przerwa 1-2 tygodni powinien pomóc). Drugie może nieść za sobą długotrwałe konsekwencje zdrowotne. Niestety w tym przypadku powrót do formy może zająć nawet wiele miesięcy.

A więc ja je rozpoznać?

Osoby przetrenowane mogą stracić zapał do treningów, możecie stać się apatyczni, rozdrażnieni, nadpobudliwi. Pojawić mogą się również zawroty głowy, duszności, nadmierna potliwość w trakcie wysiłku, bóle głowy, skurcze mięśni, brak apetytu, zmęczenie, utrata wagi, zmniejszenie popędu seksualnego, bóle okolicy serca, mdłości, skłonności do łapania infekcji. I pewnie nawet nie wszystko zdołałam wymienić.

Ale jak zaznaczyłam wcześniej jest to sprawa indywidualna. Bardziej pomocne w zdiagnozowaniu przetrenowania mogą okazać się objawy takie jak : słabsze wyniki, brak efektów, nagłe pogorszenie kondycji, podwyższone tętno, drżenie kończyn, przyspieszony oddech.

Jeżeli zauważycie część symptomów u siebie w pierwszej kolejności odstawcie treningi. W diagnozie pomocne mogą być badania krwi (oznaczenie kwasu mlekowego po wysiłku, hemoglobina, krwinki białe i czerwone, stężenie hormonów, kiniaza kreatynowa w osoczu). Lekarz może zlecić też badanie EKG.

Nie mniej zdiagnozowanie przetrenowania nie jest proste, a większość z badań nie odpowiada jednoznacznie na pytanie czy do niego u Nas doszło. Przykładowo obniżenie zawartości glikogenu w mięśniach może być wynikiem przetrenowania, ale również zmniejszenia zawartości węglowodanów w diecie.

Zbagatelizowanie przetrenowania może doprowadzić nas do kontuzji, zapaleń. Zdarzają się przypadki, że ze sportem trzeba pożegnać się na zawsze. Nie ma cudownego leku na przetrenowanie. To co zostało wyczerpane musi mieć czas na regenerację.

Przy podejrzenia zespołu przetrenowania : robimy przerwę od treningów, nawadniamy odwodniony wcześniej organizm, wysypiamy się, jeśli postanowimy wrócić do ćwiczeń zmniejszamy obciążenie oraz ilość treningów w tygodniu(treningi powinny być planowane z rezerwą nie róbmy ich na siłę i do granic naszych możliwości), pilnujemy diety! Nie może zabraknąć w niej witamin i białka.

Ale na pierwszym miejscu : konsultujemy się z lekarzem! i o to apeluję do wszystkich.

Przetrenowanie często nie znika w tydzień czy miesiąc o zamiast przyspieszać nasze efekty hamuje nasz rozwój. Powrót do formy nie jest prosty pamiętajcie o tym.

Dbajcie o siebie:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *